Loty międzykontynentalne
08-15-10
Loty międzykontynentalne są zazwyczaj bardziej stresujące dla osób, które nie mają doświadczenia w podróżowaniu samolotami, ponieważ – ze względu na odległe dystanse – procedury są bardziej restrykcyjne niż w przypadku lotów w obrębie, na przykład Europy.
Jeżeli lecimy do Stanów Zjednoczonych, powiedzmy – do Nowego Jorku, to musimy pamiętać, że poza standardową rezerwacją biletów lotniczych i kartą pokładową, z którą wchodzimy do samolotu, ważne jest także aby wypełnić formularz, który pokażemy urzędnikowi na lotnisku docelowym podczas formalności związanych z ustalaniem długości pobytu w Stanach Zjednoczonych. Bilety lotnicze do Stanów Zjednoczonych są dosyć kosztowne (średnia kwota to cztery tysiące złotych), ale często jest tak, że im później kupimy, tym mniej zapłacimy (ten paradoks można zaobserwować u kilku przewoźników, co jest miłą niespodzianką dla podróżujących). Bilety Lotu często tanieją wraz ze zbliżającym się terminem wyjazdu. Także Wizzair oraz Ryanair oferują wiele promocji dla swoich klientów. Warto śledzić strony internetowe tych przewoźników.
Przed wylotem do Stanów Zjednoczonych musimy uzyskać promesę wizową, którą wydaje amerykańska ambasada zlokalizowana w Warszawie i Krakowie. Promesa pozwala na wjazd do Stanów Zjednoczonych, ale dopiero na miejscu urzędnicy ustalają czas pobytu na podstawie promesy. Jeżeli uzyskaliśmy promesę wizową na okres dziesięciu lat, to nie znaczy, że możemy w Stanach spędzić dziesięć lat, a jedynie przez okres dziesięciu lat możemy latać do Stanów i spędzać tam tyle czasu, ile pozwoli nam spędzić urzędnik, którego każdorazowo po wylądowaniu w Nowym Jorku, czy San Francisco odwiedzamy w punkcie kontrolnym.
Loty międzykontynentalne wymagają od nas więcej umiejętności logistycznych i orientacji w procedurach niż krótkie podróże lotnicze po Europie.